10. J. Frey - " W ślepym zaułku wolności"


Okładka książki W ślepym zaułku wolnościAutor: Jana Frey
Tytuł polski: " W ślepym zaułku wolności"
Wydawnictwo: Ossolineum
Liczba stron: 156

Dostałam tą książkę do przeczytania na młodzieżowym dyskusyjnym klubie książki. Nigdy przedtem nie słyszałam ani o autorce, ani o samej książce. A szkoda, bo jest to naprawdę mądra lektura ( tylko szkoda, że tak bardzo wzorowana na " Dzieciach z Dworca ZOO".

Poznajemy tu historię Sophii, niemieckiej nastolatki, której życie nie było takie słodkie i kolorowe, jak mogłoby wydawać się z zewnątrz. Matka, ojczym i babcia traktują dziewczynę jak przedmiot, nie szanują jej i często biją nastolatkę prawie do nieprzytomności. 
Sophia w końcu nie wytrzymuje. Ucieka z domu i tak zaczyna się jej samotne, nieszczęśliwe życie. 
Na swojej drodze spotyka się z alkoholem, prostytucją i oczywiście narkotykami. Mając zaledwie czternaście lat przeżywa więcej, niż niejeden dorosły. 

Akcja tej książki dzieje się w latach 90 XXw, ale przyznam, że wydawało mi się, jakby to było jeszcze dawniej. Nie mogłam się też odpędzić od porównywania tej historii z opowieścią Chritianne F, którą jednak czytałam już kilka lat temu, więc trochę szczegółów mogłam zapomnieć. Nie zmienia to faktu, że " My, dzieci z Dworca ZOO" podobały mi się o wiele bardziej. 

W książce J. Frey zabrakło mi "tego czegoś", niektóre momenty były tak przewidywalne, że miałam ochotę przewrócić kilka kartek, bo domyślałam się, co będzie dalej. Język też nie był wysokich lotów, emanowało tu sztucznością. 
Jednego autorce nie mogę zarzucić - pisała " W ślepym zaułku wolności" w dobrym celu. Uważam, że tego typu literatura jest jak najbardziej na czasie, w dobie uzależnień potrzebne jest jak najwięcej takich wzorów. 

Nie żałuję, że przeczytałam tą książkę, aczkolwiek nie poruszyła mojego serca tak, jak " My, dzieci z Dworca ZOO".

OCENA: 6/10

~ Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do jak najczęstszego odwiedzania, komentowania i obserwowania mojego bloga!