16. L. Fallon - " Córka żywiołu"

Autor: Leigh Fallon
Tytuł oryginalny: " Carrier of the Mark"
Tytuł polski: " Córka żywiołu"
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron: 320


Piękna okładka, zachęcający opis, dość wysoka opinia na lubimyczytac.pl... Czego chcieć więcej? 
No, w tym przypadku zabrakło " tego czegoś" ...

Megan Rosenberg - nastolatka wychowywana tylko przez ojca przenosi się z ciepłej Ameryki do deszczowej Irlandii ( już mi zalatuje Zmierzchem...)
Od razu zadamawia się w Kinsale - małej, zapomnianej miejscowości. Poznaje wspaniałych przyjaciół, którzy nie odstępują jej na krok, no i oczywiście spotyka nieziemskiego Adama, który z miejsca zakochuje się w niej, z wzajemnością oczywiście. 
Chłopak jest adoptowany, podobnie jak jego rodzeństwo 
( Zmieeeerzch! ) przez Fionna, który zajmuje się nimi jak swoimi dziećmi. 
Po pewnym czasie Megan odkrywa, że drzemie w niej tajemna moc, która z dnia na dzień staje się coraz silniejsza.  Okazuje się, że jest ona nosicielką żywiołu powietrza. Co lepsze, Adam i jego rodzeństwo mają żywioły wody, ognia i ziemi. Wyjątkowa rodzina... 
Miłość Megan i Adama staje się tymczasem coraz silniejsza, jednak nie obyłoby się przecież bez problemów. Druidzi głoszą, że para nie może być razem, ponieważ jest to niebezpieczne dla ludzkości. Ich żywioły nie mogą się łączyć...

Więc tak... Książka jest według mnie kopią Zmierzchu. Te same motywy, tzn. niebezpieczna miłość, tajemne moce itd. trochę mnie irytowały, ale wydaje mi się, że gdybym nie czytała przedtem książek Stephenie Meyer, " Córka żywiołu" podobałaby mi się bardziej. 
Jest to typowy paranormal romance, tylko że dość niskich lotów. Widać, że jest to prawdopodobnie debiut autorki. 
OCENA: 5/10

~ Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do jak najczęstszego odwiedzania, komentowania i obserwowania mojego bloga!