24. C. Paolini - " Eragon"


Autor: Christopher Paolini
Tytuł oryginalny: Eragon
Tytuł polski: Eragon
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 495



Kto ma tak wspaniałego tatę, który kupuje mu aż cztery książki naraz?

Ja!

Cztery nowiutkie książeczki, cztery części "Eragona" trafiły dwa tygodnie temu na moją półkę.

Dzisiaj przyjrzymy się bliżej pierwszej z nich.

Ta mapka na końcu książki była dla mnie bardzo przydatna



Tytułowy bohater, nastoletni Eragon nie zna swoich rodziców. Odkąd pamięta wychowuje się na biednym gospodarstwie swojego wuja i nie widzi perspektyw na dalsze życie. Miasteczko Carvahall, w pobliżu którego mieszkają Eragon z wujem i kuzynem jest oprócz domu jedynym miejscem, w którym Eragon kiedykolwiek był. Życie młodzieńca nie jest łatwe, na jego głowie jest utrzymanie i wykarmienie rodziny. Trzeba więc polować.




Pewnego dnia,
podczas łowów w owianym złą sławą łańcuchu górskim - Kośćcu, Eragon znajduje tajemniczy, błękitny kamień. Usiłuje go sprzedać na pobliskim targu, to dobra okazja na wzbogacenie się. Niestety, nie udaje mu się go sprzedać. Chłopak nie domyśla się, czym tak naprawdę jest ów kamień. Do czasu...



Moja własna Saphira, tylko że zielona :)

Kilka dni po odnalezieniu kamienia, jego spokojne, acz trudne życie staje na głowie. Nagle pojawiają się w nim krasnoludy, elfy, urgale, smoki, a chłopak musi jak najszybciej opuścić swój dom.

Eragon wraz z Bromem - miejscowym bajarzem wyrusza więc w podróż, z której może nie powrócić...

Po drodze spotyka go wiele niebezpieczeństw, ale zawsze udaje mu się wyjść z nich obronną reką. Poznaje tajniki magii, uczy się walki, a także pogłebia swoją więź z pewnym...smokiem.





Szczerze, to musiałam dorosnąć do tej książki. Dwa lata temu przebrnęłam przez pierwsze dwa rozdziały i uznałam: NIGDY WIĘCEJ!


Jedno z moich ulubionych wydawnictw znowu mnie nie zawiodło

Gdy tydzień temu wzięłam się za "Eragona", miałam mieszane uczucia. Trochę się bałam, że znowu nie będę mogła znieść tej pozycji, ale... Spodobało mi się! Z każdą stroną uśmiech na mojej twarzy powiększał się, a wypieki na policzkach przybierały intensywniejszy kolor. Od pierwszej strony zachwycałam się świetnymi opisami autora, które bardzo pomagały mi w wyobrażniu sobie bohaterów i otaczającego ich otoczenia. Czułam się częścią książkowego świata, przeżywałam dokładnie to samo, co Eragon i Saphira, (która by the way zachwyciła mnie swoim nietuzinkowym poczuciem humoru) Pragnęłam wiedzieć, co zdarzy się dalej, przez pierwszą połowę książki nie mogłam się odniej oderwać. Potem niestety było coraz gorzej...



Podziwiam autora, napisał "Eragona" mając zaledwie 15 lat


Nie wiem czemu, ale po kilku dniach czytania zaczęłam czuć się znużona " Eragonem". 
 Może dlatego, że to pierwsza książka, którą czytam, którą możnaby określić " typową fantastyką" ? Może dlatego, że w ostatnim czasie się trochę zaniedbałam i czytałam głównie lekką i przyjemną literaturą młodzieżową? Na szczęście szybko się ogarnęłam, odpoczęłam trochę i z nową energią wróciłam do czytania.

Było o wiele lepiej, ale ciągle przyłapywałam się na sprawdzaniu, ile stron zostało do końca :)

No i to by było na tyle, polecam "Eragona" każdemu, kto jest fanem smoków, elfów, krasnoludów; takich hobbitowskich klimatów.




OCENA: 7/10



2 komentarze:

  1. Uwielbiam te sagę i mam ją na półce od lat. Patrząc na nią z perspektywy czasu i kolejnych książek kategoryzowanych jako fantasy, trochę traci. Fani tego gatunku mogą mieć z nią problem. Nie jest to fantasy z wysokiej półki, tylko takie skierowane do młodszych czytelników. Mimo to spoglądając na nią, na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Niezwykle pouczająca historia, którą powinny przeczytać nie tylko dzieciaki.

    Zapraszam do siebie - http://smieszna-nazwa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak. Czytałam tylko jedną część tej serii, ale mam podobne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do jak najczęstszego odwiedzania, komentowania i obserwowania mojego bloga!